17.06.2026 | Kleszcze, komary, osy. Jak reagować?

Podcast: Was sagt Ihr Arzt?

Folge: Kleszcze, komary, osy. Jak reagować?

Führend: Dariusz Litera

Gast: Dr. Marcin Roszkowski, Facharzt für Familienmedizin

Dauer: 15 Minuten

Kleszcze, komary, osy i pszczoły to częsty temat rozmów pacjentów, szczególnie w czasie wakacji, wyjazdów i spacerów na łonie natury. Choć wiele takich sytuacji kończy się jedynie miejscowym dyskomfortem, część z nich wymaga uważnej obserwacji, a niektóre objawy powinny skłonić do szybkiego kontaktu z lekarzem lub wezwania pomocy.

W tym odcinku podcastu Was sagt Ihr Arzt? Dariusz Litera rozmawia z dr. Marcinem Roszkowskim, specjalistą medycyny rodzinnej, o tym, jak bezpiecznie usunąć kleszcza, czego nie robić po jego znalezieniu w skórze, kiedy obserwować miejsce wkłucia i jakie znaczenie ma rumień wędrujący.

Rozmowa dotyczy także komarów, repelentów oraz użądleń os i pszczół. Ekspert wyjaśnia, które objawy po użądleniu mogą sugerować poważną reakcję organizmu, kiedy warto dzwonić po pomoc oraz dlaczego osoby uczulone powinny informować otoczenie o swoim ryzyku.

Vollständiges Podcast-Transkript

[00:00:00] Wprowadzenie. Kleszcze, komary i wakacyjny niepokój

Dariusz Litera:

Nic tak nie psuje wakacyjnego nastroju jak bąble na skórze i uciążliwe swędzenie. Choć najczęściej dają nam się we znaki komary, to sen z powiek wielu rodziców spędzają kleszcze, zwłaszcza jeśli całą rodziną spędzamy wakacje na łonie natury.

Dzisiaj Twoim Lekarzem jest dr Marcin Roszkowski, specjalista medycyny rodzinnej. Dzień dobry, panie doktorze.

Dr. Marcin Roszkowski:

Guten Morgen, Herr Redakteur.

[00:00:22] Czym może grozić ukłucie kleszcza?

Dariusz Litera:

Czym może grozić takie ukłucie kleszcza?

Dr. Marcin Roszkowski:

Niczym.

Dariusz Litera:

Naprawdę?

Dr. Marcin Roszkowski:

Statystycznie bardzo mało nam grozi po ukłuciu kleszcza.

Dariusz Litera:

No to trochę mnie pan doktor uspokoił, bo co chodzę na spacer z psem, to głównie z psa ściągam te kleszcze, ale obawiam się, że część z nich gdzieś tam trafi pod nogawkę.

Dr. Marcin Roszkowski:

Pan redaktor potrafi rozpoznać, jaki to jest gatunek kleszcza? Bo kleszcz kleszczowi nierówny.

Dariusz Litera:

Nie potrafię.

Dr. Marcin Roszkowski:

Kleszcze z gatunku Ixodes to są kleszcze, które przenoszą na przykład boreliozę, której tak bardzo się boimy. Więc jeśli pies miał kleszcza z innego gatunku, to boreliozy musi się pan redaktor obawiać.

Dariusz Litera:

Ale jak je rozróżnić?

Dr. Marcin Roszkowski:

One są proste w rozróżnieniu, ale ciężko je opisać przed mikrofonem.

Dariusz Litera:

Zaglądamy więc do internetu, wpisujemy Ixodes.

Dr. Marcin Roszkowski:

I odróżniamy. Naprawdę da się jedne od drugich odróżnić.

Dariusz Litera:

Trochę jest zróżnicowanie geograficzne.

Dr. Marcin Roszkowski:

Polska jest regionem w całości endemicznym dla bakterii Borrelia burgdorferi, która powoduje chorobę z Lyme, czyli tę słynną, przez niektórych nazywaną boreliozą.

Dariusz Litera:

Dobrze, to nie chcemy mieć tej boreliozy, ale statystycznie, jak pan doktor powiedział, prawdopodobieństwo nie jest duże.

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie jest duże, ale grozi nam kilka chorób. Kleszcze gryzą naszą skórę, wypijają krew, po czym po wypiciu tej krwi są przewodnione i wpuszczają nadmiar wody w postaci śliny z powrotem. I niestety zdarza się, że właśnie te zarazki, czy to są bakterie, czy wirusy, czy też inne organizmy, potrafią wpuścić z powrotem. Dlatego przenoszą te choroby.

[00:01:47] Jak bezpiecznie usunąć kleszcza ze skóry?

Dariusz Litera:

Załóżmy, że taki kleszcz się wszczepił i ja patrzę, podciągam nogawkę, a tam jest. Jak go bezpiecznie usunąć?

Dr. Marcin Roszkowski:

To jest bardzo proste, pod warunkiem że znamy zasady. Nie możemy go wykręcać, dusić, przypalać, zalewać niczym. Należy użyć jakiegoś prostego narzędzia, które pozwoli nam uchwycić go albo w okolicach pyszczka, albo podważyć go w okolicach pyszczka i po prostu łagodnym, ale zdecydowanym, ciągłym ruchem wyciągnąć go ze skóry.

Dariusz Litera:

Żeby nic nie zostało w środku.

Dr. Marcin Roszkowski:

Może zostać w środku. Nie bójmy się tego. To zostają fragmenty kleszcza, chitynowe fragmenty, które niczym nie zagrażają, nie zwiększają ryzyka zakażenia, tak jak w przypadku innych owadów.

Dariusz Litera:

Liczy się ten jeden zdecydowany ruch?

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie, to nie jest aż tak istotne, że to ma być zdecydowany ruch. Po prostu wyciągamy go naraz. Ani zbyt gwałtownie, ani zbyt powoli. Najważniejsze, żeby go nie zdusić. Chwytamy go w okolicach pyszczka.

Różnych narzędzi możemy użyć. Możemy użyć pęsety z cienkimi zakończeniami albo takiej karty dostępnej w aptece, która ma nacięcie. Takie nacięcie wsuwamy tak długo, aż kleszcz się zakleszczy w tym nacięciu. Wtedy ruchem do góry go wyciągamy, podważamy.

Bardzo wygodne są też pętelki. Wygląda to tak jak długopis, który jest zakończony małą pętelką. Zakłada się ją na kleszcza, zaciska w okolicach pyszczka i swobodnie wyciąga bez żadnego zduszenia. Bardzo bezpiecznie.

[00:03:01] Czego nie robić z kleszczem i jak poradzić sobie bez narzędzia?

Dariusz Litera:

No, zupełnie inaczej radzą weterynarze, bo weterynarz, do którego zaprowadziłem mojego psa z licznymi kleszczami, mówi, żeby je wykręcać.

Dr. Marcin Roszkowski:

Wiem, że tak mówią. Natomiast literatura wyraźnie mówi: nie wykręcać, nie zduszać, niczym nie traktować.

Ja doradzę bardzo prosty sposób, jeśli jesteśmy na wakacjach czy gdziekolwiek na łące i nie mamy żadnego narzędzia do wyciągnięcia kleszcza. Bierzemy butelkę PET, wycinamy fragment plastiku, robimy wąskie nacięcie w tym plastiku od brzegu, w kształcie litery V, i postępujemy tak samo jak z tą kartą. Wsuwamy powoli kleszcza tak, by go podważyć i wyciągnąć.

Dariusz Litera:

Wtedy cyk i kleszcz odlatuje.

Dr. Marcin Roszkowski:

Tak, tak.

Dariusz Litera:

Może lepiej też, jak już mamy go na skórze, zrobić mu zdjęcie, żebyśmy ustalili, co to był za gatunek?

Dr. Marcin Roszkowski:

To bardzo może ułatwić sprawę.

[00:03:43] Co obserwować po ukłuciu kleszcza?

Dariusz Litera:

Później obserwujemy to miejsce.

Dr. Marcin Roszkowski:

Tak jest, jeśli mówimy o boreliozie. Obserwujemy miejsce wkłucia. Chcemy, żeby nie pojawiło się tam po co najmniej siedmiu dniach czerwone kółko wielkości co najmniej pięciu centymetrów. Czyli co najmniej siedem dni i co najmniej pięć centymetrów pozwala rozpoznać rumień wędrujący, czyli zakażenie boreliozą.

Dariusz Litera:

Czyli jeżeli ten rumień się pojawia, to?

Dr. Marcin Roszkowski:

Do doktora.

Dariusz Litera:

A doktor co robi?

Dr. Marcin Roszkowski:

Doktor przepisuje kurację antybiotykową. W zależności od towarzystw naukowych to jest dłuższa albo krótsza kuracja. Najodważniejsi w tym są Amerykanie. Oni dają najkrótszą kurację. Natomiast w Polsce lekarz chorób zakaźnych preferuje 14 do 21 dni leczenia antybiotykiem. Stosujemy antybiotyki proste, wąskospektrumowe, więc wpływ na organizm ludzki jest minimalny.

Dariusz Litera:

I to zamyka sprawę?

Dr. Marcin Roszkowski:

W 99,9 procent przypadków tak.

[00:04:27] Co, jeśli przegapimy rumień po kleszczu?

Dariusz Litera:

A jeśli przegapimy rumień?

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie zawsze skończy się to kolejnym etapem choroby. Najczęściej organizm też sobie z tym poradzi. Tylko tyle, że my nie chcemy ryzykować, żeby doszło do bardziej skomplikowanych faz boreliozy. Na przykład fazy stawowej, gdzie dochodzi do zapalenia dużych stawów, albo, nie daj Boże, do neuroboreliozy, która może być wykrywana po latach i ma bardzo niespecyficzne objawy.

Dariusz Litera:

Dlatego obserwujemy skórę. Jeżeli był taki kleszcz, uważnie patrzymy. Jeżeli pojawia się rumień, idziemy do lekarza, a lekarz zleca terapię.

Dr. Marcin Roszkowski:

I jesteśmy zdrowi. Żadnych badań, żadnych testów. Nie musimy testować kleszcza ani siebie.

Istotny jest okres, przez jaki kleszcz jest w skórze. Kleszcz ma borelię w przewodzie pokarmowym. On wypija tę krew, borelia wykorzystuje krew do przekształcenia się w swoim cyklu rozwojowym i zostaje wpuszczona. Więc to musi być 24 do 36 godzin, żeby kleszcz mógł zarazić człowieka.

Dariusz Litera:

Czyli jeśli stosunkowo szybko go usuniemy?

Dr. Marcin Roszkowski:

To jest bardzo duża szansa, że nie pojawi się żaden rumień.

Dariusz Litera:

I to też informacja, która wszystkich może uspokoić.

[00:05:23] Jak zapobiegać ukłuciom kleszczy i komarów?

Dariusz Litera:

Czy możemy czegoś używać do zapobiegania ukłuciom owadów i pajęczaków?

Dr. Marcin Roszkowski:

Po pierwsze środek zwany zdrowym rozsądkiem. Unikamy w okresie, kiedy kleszcze są bardzo aktywne, czyli w godzinach przedpołudniowych i popołudniowych, w odpowiednich miesiącach, powiedzmy od kwietnia do października, kiedy temperatury są powyżej 5 do 7 stopni.

Unikamy krzewów, unikamy wysokich traw. Kleszcze wbrew pozorom nie skaczą z drzew. Jedyne przypadki, kiedy kleszcz spada z drzewa, to kiedy odpadnie od ptaka czy na przykład od wiewiórki i spadnie na dół. Natomiast one bytują zazwyczaj na wysokości od metra do półtora metra. I takich miejsc unikamy albo raczej zachowujemy czujność po przebywaniu w takich miejscach.

Dariusz Litera:

I obserwujemy się, czy gdzieś tam coś nam nie wędruje.

Dr. Marcin Roszkowski:

Po każdym takim spacerze warto byłoby zbadać dziecko i siebie. Dłuższy rękaw, dłuższa nogawka w spodniach też nas przed tym chronią. No i repelenty. Najpopularniejszym chyba składnikiem jest DEET.

Dariusz Litera:

Powoduje, że jednak owady i pajęczaki unikają nas.

Ja jeszcze mam jeden domowy sposób. Jeżeli przed nami idzie pies, temperaturę ciała ma wyższą od temperatury ciała człowieka, a kleszcze mają termoreceptory i zwykle atakują zwierzę, które jest cieplejsze. Dlatego psy wychwytują kleszcze. Sprawa jest niezbadana naukowo, ale wielokrotnie zaobserwowana.

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie wiem, jak jest w przypadku kleszczy, natomiast u komarów jest wiele czynników. To nie tylko temperatura, nie tylko ciepło, ale też dwutlenek węgla i kilka substancji wydzielanych przez naszą skórę.

[00:06:54] Komary, witamina B i łagodzenie świądu

Dariusz Litera:

Panie doktorze, komary to bardzo popularny problem, bo albo są, albo ich nie ma. Albo jest dużo komarów, albo mało. Często dyskutujemy na ten temat. Dużo się rozmawia w Polsce o komarach, jeżeli się pojawiają.

Czy są takie sposoby, że na przykład mówiono: witaminę B trzeba brać, żeby te komary nas nie gryzły? To tak wyczytałem w internetach.

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie znalazłem publikacji naukowych, które by do tego zachęcały.

Dariusz Litera:

Więc pan doktor dementuje?

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie potwierdzam.

Dariusz Litera:

Rozumiem. Czyli odstraszamy też tradycyjnie repelentami. Miejscowo stosujemy coś, co pozwoli złagodzić swędzenie.

Dr. Marcin Roszkowski:

Możemy też wziąć takie preparaty w tabletce. Możemy wziąć zarówno kremy albo żele, ale czasami pomaga też preparat w tabletce.

Dariusz Litera:

Żeby nie mieć tego przykrego uczucia.

W Polsce na szczęście nie mamy malarii, więc nie jesteśmy tym rejonem, gdzie ona nam grozi.

Dr. Marcin Roszkowski:

Jeszcze nie mamy.

Dariusz Litera:

A coś nadciąga?

Dr. Marcin Roszkowski:

Zmiany klimatu mogą spowodować, że pojawi się kilka chorób. U nas mogą się pojawić Zika, może się pojawić malaria czy jakieś inne.

Dariusz Litera:

Ten zarodziec malaryczny może się do nas tutaj dostać?

Dr. Marcin Roszkowski:

Jeśli odpowiednio pogoda się zmieni, no to tak, bo to od tego zależy.

[00:07:54] Użądlenia os i pszczół. Kiedy sytuacja może być groźna?

Dariusz Litera:

A jeżeli chodzi o owady, które nas żądlą, to tutaj sytuacja jest o tyle bardziej skomplikowana, że różnie reagujemy na te użądlenia.

Dr. Marcin Roszkowski:

One na szczęście nie przenoszą nam chorób, natomiast mogą też spowodować sporo ambarasu.

Dariusz Litera:

I tutaj mogą być naprawdę bardzo groźne skutki, aż do zagrożenia życia.

Więc jak określić typowe objawy użądlenia i jak je odróżnić od objawów, które mogą narastać i spowodować zagrożenie życia? Bo to jest sytuacja zawsze stresująca.

Pamiętam kilka takich przypadków. A to dziecko, a to ktoś z dorosłych, użądlony, bo jakieś słodkie napoje stały w ogrodzie, ktoś złapał, albo jakieś owoce były. Nagle gdzieś tam na tym owocu była osa. Trzask i mamy problem.

W jakich interwałach czasowych to przebiega, żebyśmy mogli opanować sytuację?

Dr. Marcin Roszkowski:

Dobrze. Dziecko biega sobie bez butów. Na trawie jest dużo koniczyny, gdzieś na jakiejś kończynie siedzi pszczoła albo osa. Dziecko zaczyna płakać, przybiega do nas. Szybciutko wyciągamy żądło i patrzymy, co się dzieje.

Dziecko nigdy nie miało wcześniej żadnej anafilaksji czy żadnego poważnego powikłania po ugryzieniu przez pszczołę albo osę. Nie panikujemy. Najczęściej kończy się na kilkugodzinnym obrzęku, bólu i zaczerwienieniu, które z czasem ustępują.

Dariusz Litera:

Czy robimy okłady, żeby nie bolało?

Dr. Marcin Roszkowski:

Przede wszystkim uspokajamy siebie i dziecko. Leki przeciwbólowe doustnie też możemy podać. One w ciągu pół godziny do godziny zadziałają. Jeśli ból się utrzymuje 2 do 3 godzin, to mamy szansę, że się to pokryje ze sobą. Chłodny okład i będzie dobrze.

[00:09:25] Obrzęk, alergia i objawy anafilaksji

Dariusz Litera:

No dobrze, kiedy sytuacja zmierza w złym kierunku?

Dr. Marcin Roszkowski:

Następuje eskalacja. Mamy powiedzmy 10 procent osób. Dzieci w ogóle są rzadziej uczulone na jad pszczeli niż dorośli. Mamy 10 procent osób, które będą miały obrzęk trochę większy niż standardowy, kilkunastogodzinny. Czasem on może się utrzymać nawet do 10 dni.

Generalnie dotyczy to na przykład ręki albo nogi, która puchnie. Niekoniecznie kończy się to interwencją lekarzy. To się zdarza. My najczęściej o tym wiemy. Ta osoba jest lekko uczulona na błonkoskrzydłe, puchnie jej ręka.

Pewnie 10 procent tych osób z tych 10 procent, czyli jedna osoba na sto, może mieć jeszcze reakcję anafilaktyczną. Czyli zacznie się gwałtowna reakcja organizmu prowadząca do wstrząsu: pogorszenia samopoczucia, utraty przytomności, a nawet zatrzymania krążenia.

Dariusz Litera:

No i wtedy?

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie czekajmy do tego momentu. Musimy powiedzieć, jakie są objawy, które mogą potencjalnie grozić wstrząsem.

To są objawy z układu oddechowego. Może się pojawić chrypka, mogą być jakieś świsty w płucach, może się pojawić wręcz ewidentna trudność z oddychaniem. Może się pojawić, nie daj Boże, obrzęk twarzy, uszu, ust, powiek, a nawet mogą być objawy ze strony przewodu pokarmowego.

Dariusz Litera:

To dodajmy, że niekoniecznie ta osa czy pszczoła musiała użądlić w okolice głowy i szyi.

Dr. Marcin Roszkowski:

Tak jest. Mogą się pojawić skurcze brzucha, biegunka, nudności, wymioty. Później może dojść przyspieszona akcja serca, obniżone ciśnienie, jakieś zawroty głowy, włącznie z utratą przytomności.

Jeśli tylko zaczną się takie objawy, to już warto poradzić się profesjonalisty. Najczęściej kończy się to wykonaniem telefonu na 999 albo 112, ale lepiej dzwonić na 999.

Dariusz Litera:

Żeby wezwać służby ratunkowe, żeby ratować.

Dr. Marcin Roszkowski:

Żeby się poradzić. Ewentualnie dyspozytor zadecyduje, czy sytuacja jest ryzykowna i czy wysyła zespół. Ale lepiej jest zadzwonić, poradzić się, odłożyć słuchawkę i podziękować, niż bać się, że może nadaremno będziemy wzywać zespół.

Dariusz Litera:

No tak, więc ta świadomość musi być. I w takiej sytuacji rzeczywiście trzeba troszeczkę oddzielić się od tych emocji. Czyli musimy działać świadomie, ratując osobę, jeżeli pogłębiają się objawy.

Dr. Marcin Roszkowski:

Myślę, że nawet ratownicy medyczni nie do końca są oddzieleni od emocji podczas swojej pracy. Musimy działać świadomie. Jeśli podejrzewamy, że to mogą być objawy wstrząsu, lepiej zadzwonić, zapytać, zostać uspokojonym i podziękować, niż tego nie zrobić.

[00:11:53] Użądlenie w okolicy twarzy, ust i szyi

Dariusz Litera:

A czy użądlenie w okolice głowy i szyi to jest wskazanie, żeby od razu zasięgać pomocy?

Dr. Marcin Roszkowski:

Jest to duże ryzyko, dlatego że może nie być alergii, ale obrzęk może utrudnić oddychanie.

Dariusz Litera:

Czyli jeżeli to jest twarz, ewentualnie okolice jamy ustnej.

Dr. Marcin Roszkowski:

To jest ryzyko obrzęku, utrudnionego oddychania czy zatrzymania krążenia.

Dariusz Litera:

Czyli wtedy po prostu jedziemy po pomoc albo wzywamy pomoc.

Dr. Marcin Roszkowski:

Nie jedziemy, nie jedziemy. Dzwonimy albo idziemy, jeśli jesteśmy obok.

Zastanawiałem się nad tym właśnie wczoraj. Wydaje mi się, że sensownym byłoby doradzić: nawet jeśli jesteśmy w okolicach jakiegoś gabinetu dentystycznego, to dentyści stosują różne środki do znieczulenia i też muszą być przygotowani na reakcje wstrząsowe. Oni też dysponują lekami.

Więc nie jedziemy przede wszystkim. Albo na miejscu zaopatrujemy, albo dzwonimy po pomoc.

Dariusz Litera:

Ważne, żeby zasięgnąć pomocy i uzyskać profesjonalne wskazówki, co robić dalej. Albo pomoc bezpośrednią, że przyjedzie zespół i będzie osobę ratował.

Czy jakieś długotrwałe skutki po tego rodzaju sytuacjach zostają w naszym organizmie?

Dr. Marcin Roszkowski:

Raczej nie zostaną. Każda kolejna reakcja anafilaktyczna może być gorsza, natomiast ustępuje to bez śladu.

[00:13:04] Adrenalina ratunkowa i informowanie otoczenia

Dariusz Litera:

Ale powinien pozostać ślad w naszej świadomości, że musimy się przed tego rodzaju sytuacjami bezwzględnie chronić.

Dr. Marcin Roszkowski:

I informować nasze otoczenie. Opaska na ręce, na przykład: uczulony na jad pszczoły. Jeśli ktoś jest tak mocno uczulony, może dojść do reakcji anafilaktycznej.

Leży nieprzytomny mężczyzna w wieku 50 lat, w dziwnej pozycji na ulicy. Przechodzą przechodnie i pierwsze, co myślą? Pijany. Zwłaszcza jeśli charczy, bo już ledwo oddycha.

Dariusz Litera:

I taka opaska może uratować życie. Pamiętajmy o takich sytuacjach i powinniśmy wszyscy pewnie zastanowić się, czy w naszym najbliższym otoczeniu nie mamy takich osób.

Dr. Marcin Roszkowski:

I czy te osoby noszą adrenalinę ze sobą. Adrenalina jest lekiem ratunkowym, podstawowym, pierwszego rzutu w takich sytuacjach. Więc jeśli mamy dziecko, żonę, męża, babcię, też musimy wiedzieć, jak jej użyć.

Dariusz Litera:

Adrenalina w strzykawce, która przypomina trochę długopis czy insulinówkę. To się po prostu podaje, nawet przez ubranie.

Dr. Marcin Roszkowski:

Tak, w udo. Ważne, żeby podać w duży mięsień i nie zastanawiać się w ogóle.

Dariusz Litera:

Zdecydowany ruch i później wstrzyknięcie. Zresztą na tym aplikatorze wszystko jest opisane. Jeżeli ktoś ma coś takiego przy sobie, jest uczulony i doszło do takiej sytuacji, że został użądlony.

Dr. Marcin Roszkowski:

Mimo wszystko dzwonimy wtedy na 999 po poradę albo udajemy się do lekarza, jeśli oczywiście jest blisko, tak jak mówiłem. Dlatego że część osób ma jeszcze reakcję późną. Po początkowej poprawie może dojść do gwałtownego pogorszenia za parę godzin.

Dariusz Litera:

Powiedział w podcaście „Co na to Twój Lekarz” dr Marcin Roszkowski, specjalista medycyny rodzinnej. Bardzo dziękuję, panie doktorze.

Dr. Marcin Roszkowski:

Vielen Dank, Herr Redakteur.

Wichtigste Erkenntnisse für Patienten

• Statystycznie po ukłuciu kleszcza ryzyko poważnych konsekwencji jest niewielkie, ale miejsce wkłucia warto obserwować.

• Kleszcza nie należy wykręcać, dusić, przypalać ani niczym zalewać.

• Kleszcza najlepiej usunąć narzędziem, które pozwala uchwycić go lub podważyć w okolicy pyszczka.

• Jeśli fragment kleszcza zostanie w skórze, według eksperta nie zwiększa to ryzyka zakażenia.

• Po ukłuciu kleszcza należy obserwować, czy po co najmniej siedmiu dniach nie pojawia się czerwone kółko o średnicy co najmniej pięciu centymetrów.

• Pojawienie się rumienia wędrującego jest wskazaniem do kontaktu z lekarzem.

• Według eksperta po ukłuciu kleszcza nie trzeba rutynowo badać kleszcza ani wykonywać testów u siebie.

• Szybkie usunięcie kleszcza ma znaczenie, ponieważ w rozmowie podkreślono czas 24 do 36 godzin jako istotny dla ryzyka zakażenia boreliozą.

• W profilaktyce kontaktu z kleszczami ważne są zdrowy rozsądek, unikanie wysokich traw i krzewów, oglądanie skóry po spacerze, dłuższa odzież oraz repelenty.

• W rozmowie nie potwierdzono skuteczności witaminy B jako sposobu odstraszania komarów.

• Po użądleniu osy lub pszczoły najczęściej pojawiają się miejscowy ból, obrzęk i zaczerwienienie, które z czasem ustępują.

• Objawy takie jak chrypka, świsty w płucach, trudność w oddychaniu, obrzęk twarzy, ust, powiek lub objawy ze strony przewodu pokarmowego mogą wymagać pilnego kontaktu z pomocą medyczną.

• Przy podejrzeniu reakcji anafilaktycznej lepiej zadzwonić pod 999 lub 112 i skonsultować sytuację z dyspozytorem.

• Użądlenie w okolicy głowy, szyi, ust lub jamy ustnej może być niebezpieczne ze względu na ryzyko obrzęku i utrudnienia oddychania.

• Osoby z ryzykiem ciężkiej reakcji alergicznej powinny informować otoczenie o uczuleniu i mieć przy sobie adrenalinę ratunkową.

Informationen zu den Teilnehmern:

Gast: Dr. Marcin Roszkowski, Ein Facharzt für Allgemeinmedizin mit langjähriger Erfahrung in der Primärversorgung. Er betreut Patienten auch bei der Behandlung von Adipositas und im weitesten Sinne der präventiven Gesundheitsversorgung.

Moderator: Dariusz Litera, Er ist medizinischer Redakteur, Spezialist für Gesundheitskommunikation und Schöpfer des Podcasts CO NA TO TWÓJ ELEKARZ. Seit Jahren engagiert er sich in der Patientenaufklärung und führt Interviews mit Spezialisten verschiedener medizinischer Fachrichtungen.

AUFMERKSAMKEIT!

Dieses Material dient ausschließlich Bildungszwecken. Es ersetzt keine ärztliche Beratung. Bei besorgniserregenden Symptomen wenden Sie sich bitte an einen Arzt.

Abonnieren Was sagt Ihr Arzt?, Wenn Sie an verlässlichem medizinischem Wissen und bewusster Gesundheitsprävention interessiert sind.

Wo kann ich sportmedizinische Untersuchungen für Kinder durchführen lassen, die über den Nationalen Gesundheitsfonds versichert sind?

Der Juni ist die Zeit der Vorbereitung auf Sommercamps, Sportcamps, Turniere und intensivere körperliche Aktivitäten. Viele Eltern müssen sich vergewissern, dass ihr Kind sicher trainieren und an organisierten Freizeitaktivitäten teilnehmen kann. Veranstalter solcher Camps verlangen zunehmend eine aktuelle Bescheinigung, die bestätigt, dass keine Kontraindikationen für die Teilnahme am Sport vorliegen.

10.06.2026 | Wie schützt man seine Haut im Urlaub?

In dieser Folge des Podcasts „Was Ihr Arzt sagt“ spricht Dariusz Litera mit Dr. Marcin Roszkowski, einem Facharzt für Allgemeinmedizin, darüber, ob Bräunen sicher ist, wer besonders vorsichtig in der Sonne sein sollte, wie man einen Sonnenbrand erkennt und wann man bei einer besorgniserregenden Hautveränderung einen Arzt aufsuchen sollte.

Unsere Partner